sound

6 kwietnia 2016

If I lose you 00

,,Patrzenie na ciebie z daleka boli, gdyż wcześniej byliśmy bardzo blisko siebie. Mam cię na wyciągnięcie ręki, choć tak naprawdę dzieli nas ogromna przepaść. Z każdym dniem staje się coraz głębsza, a ja jestem na jej krańcu i przykładam dłoń do czoła, by dostrzec cię, mimo rażącego słońca. Stoisz po drugiej stronie niczym nierealna postać i wydaje mi się, że tylko sobie wyobraziłem zarys twojej sylwetki. To możliwe, prawda? Już dawno zostawiłeś mnie daleko za sobą. Starałem się za tobą nadążać, ale wciąż się zmieniałeś i nie potrafiłem się połapać w tych wszystkich maskach, które stale gościły na twojej twarzy. Czy już wtedy byłem skazany na porażkę? Chciałbym wrócić do tych chwil, w których na mnie czekałeś. Twoja osobowość w moich wspomnieniach jest zupełnie inna niż ty, który jesteś gdzieś daleko. Czy to możliwe, żeby aż tak się zmienić? Dlaczego nie zawrócisz i nie wybudujesz mostu nad przepaścią, którą między nami stworzyliśmy? Dlaczego nie wyciągniesz do mnie dłoni i nie otrzesz moich łez, tak jak za dawnych czasów? Dlaczego musiałeś mnie zostawić? Pragnę wykrzyczeć wszystkie te pytania. Pragnę wykrzyczeć twoje imię i pokazać ci jak bardzo przez ciebie cierpię. Jednak obawiam się, że jesteś już tak daleko, iż możesz mnie nie usłyszeć. Być może już stałeś się głuchy na wszystkie moje słowa. Naprawdę nie chcę się poddawać, ale co mogę zrobić, jeśli już ze mnie zrezygnowałeś? Jak mogę sprawić, że zawrócisz? Czy może już nigdy nie będziemy koło siebie szli..? Może już nigdy więcej nie zdołam zobaczyć twoich szczerych oczu, ani uśmiechu. Tęsknię za twoim radosnym wyrazem twarzy, gdy udało nam się razem przekroczyć granicę naszych możliwości."

3 kwietnia 2016

Tłumaczenie do filmu:')))))

Karasuno High makes the receive!
Liceum Karasuno przyjmuje!

Now the ball is being brought to the setter
Teraz piłka...

SCORE!
PUNKT!

The 'Small Giant' really lives up to his name!
''Mały gigant'' urodził się, by nim być!

That makes five points in a row!
Zdobył piąty punkt z kolei!

We're here at the National High School Volleyball Championships,
Jesteśmy tutaj, na Narodowych Mistrzostwach Siatkarskich,

Where Karasuno High's Small Giant has been bouncing around amongst players 190 cm tall!
gdzie Mały Gigant z liceum Karasuno skakał wśród 190 centymetrowych zawodników!

The Small Giant!
Mały Gigant!

Battling in the National Spring High Volleyball Playoffs...
Zwycięzcą Wiosennych Narodowych Mistrzostw Siatkarskich Play-off*...
*Play-off - system rozgrywek sportowych , mający na celu wyłonienie drużyny mistrzowskiej.

...was a school from one town over:
została szkoła z miasteczka:

Karasuno High.
Liceum Karasuno.

In the midst of a court crowded by players nearly 190 cm tall...
Na boisku, pośród 190 centymetrowych graczy

...stood a player. flitting about with a height of only 170 cm, not much at all.
stoi zawodnik, mknący ze wzrostem zaledwie 170 centymetrów.

I watched that tiny athlete play, fascinated.
Obserwowałem jak grał.

Schou-chan! Hurry up!
Schou-chan! Pośpiesz się!

The grounds are gonna get claimed!
Boisko

Even now, i can still remember how my body trembled...
Nawet teraz pamiętam jak moje ciało się trzęsło..

...seeing him nail point after point.
widząc go zdobywającego punkt za punktem.

It would be so cool..
To musiałoby być super..

..if i could be like him!
Gdybym mógł być jak on!

Hinata Shouyou, the main character of our story.
Hinata Shouyou, główny bohater tej historii.

Looking up to the Small Giant, whose game he happened to catch on tv in elementary school,
Podziwiając Małego giganta, którego grę zobaczył w telewizji, gdy był w szkole podstawowej,

he decided to play volleyball.
zdecydował, że będzie grał w siatkówkę.

Height: 162.8 cm, weight: 52.9 kg.
Wzrost: 162.8 cm, waga: 52,9 kg.

Birthdate: June 21st
Urodziny: 21 Czerwca

Favorite food: rice with egg on top
Ulubione jedzenie: ryż z jajkiem na górze

Position: Wing spiker
Pozycja: środkowy atakujący!

Eh? I'm the only club member?
Eh? Jestem jedyną osobą w klubie?

However, he had yet to find someone who would set a toss for him.
Jednak postanowił znaleźć kogoś kto dla niego wystawi.

What'll it be? Wanna change to another club? Or join up with the girls' team?
Co jest? Chcesz zmienić klub? Albo dołączyć do klubu dziewcząt?

Oh, no..
Oh, nie..

I'll play alone if i have to! I'm gonna become the Small Giant!
Będę grał sam, jeśli muszę! Stanę się Małym Gigantem!

In little corners on the gym...
W małym kącie w gimnazjum...

What the heck was that...?
Co to było, do diabła?

Corners of the practice grounds...
Kąt do ćwiczeń...

That was a close one!
Było blisko!

Even  hallways.
nawet korytarz...

Aw, look at him~
Aww, spójrzcie na niego~

OMG! Are you practicing volleyball by yourself?
OMG! Ćwiczysz siatkówkę całkiem sam?

Ooh, what if we're better than him? Receive~
Ooh, co jeśli jesteśmy od niego lepsze? Przyjęcie~

Toss~
Wystawa~

Attack~
Atak~

Anywhere he could practice, he did.
Gdziekolwiek mógł ćwiczyć, robił to.

His enthusiasm spurred him to continues.
Jego entuzjazm zachęcał go, by kontynuował.

It started off that way.

Someday, i'm gonna play in real match!
Któregoś dnia zagram w prawdziwym meczu!

His focus drive...

and straightforward nature always moved others.
i szczera natura zawsze poruszała innych.

As if the very sun himself.
Jak

Hinata Shouyou, in Spring of his third year of middle school, finally...!
Hinata Shouyou, wiosną, trzeciego roku gimnazjum, w końcu...!

Oh! New students!
Oh! Nowi uczniowie!

You're going to join the volleyball team?!
Chcecie dołączyć do drużyny siatkarskiej?!

One..
Jeden...

Two...
Dwa...

Three...
Trzy...

Four...
Cztery...

Five...
Pięć...

SIX PLAYERS!
SZEŚCIU ZAWODNIKÓW!

And so, the day finally came... when he met the other main character of our story.
I tak, ten dzień w końcu nadszedł... kiedy spotkał innych bohaterów tej historii.

At last...!
W końcu..!

I CAN FINALLY PLAY A GAME!
MOGĘ W KOŃCU ZAGRAĆ!

So many people!
Tak dużo osób!

This gym is huge!
Ta sala jest ogromna!

And the smell of air salonpas!
I pachnie

I was the only team member at first.
Na początku byłem jedyną osobą w drużynie.

But after three years of struggling
Ale po trzech latach zmagań

i finally get to play a match!
Nareszcie zagram w meczu!

We've made it this far - so we\ve got to win!
Zaszliśmy tak daleko - więc chcemy wygrać!

Outta the way!
Z drogi!

Oh excuse me!
Oh, przepraszam!

A team of amateurs they just threw together?
Czy drużyna amatorów nie powinna trzymać się razem?

I wonder what they're even here for?
Zastanawiam się po co tu jesteście?

Maybe to make some memories?
Może, by stworzyć kilka wspomnień?

We came to win, duh!
Przyszliśmy, by wygrać, uh!

you're saing that, knowing how important height is in volleyball?
Mówisz to, wiedząc jak ważny jest wzrost w siatkówce?

I know, i'm not really big.
Wiem, że nie jestem zbyt wysoki,

But...
Ale...

I can jump!
Potrafię skakać!

It's about to start, Daichi-san, Suga-san!
Właśnie się zaczyna, Daichi-san, Suga-san!

Snap it up, Chikara!
Rusz się, Chikara!

Hey, Daichi-san, why do you care so much about some middle-schoolers'matchers?
Hej, Daichi-san, dlaczego tak bardzo przejmujesz się meczem gimnazjalistów?

We're here to see the King of the Court!
Jesteśmy tu, żeby zobaczyć Króla Boiska!

King...?
Króla?

Kitagawa Daiichis setter, Kageyama.
Wystawiający Kitagawy Daiichi.

Like a king, he rules the court with his outstanding reflexes and volleyball sense.
Jak król, rządzi boiskiem swoim wyjątkowym refleksem i siatkarskim przeczuciem.

What the heck is he?
Kim on jest, do diabła?

Go for it, Shou-chan!
Dawaj, Shou-chan!

I may be a shrimp, but i got these legs of mine!
Mogę być kurduplem, ale mam swoje nogi!

and with them, i'll jump over every wall!
Z nimi przeskoczę każdy mur!

Any wall!
Dowolny mur!

Aw, the caught it.
Ajj, obronił to.

But what a jump!
Co za skok!

Our teams going to play in round 1, and then round 2, winning and playing lots a games.
Wasza drużyna gra w pierwszej rundzie, potem w drugiej, wygrywa i gra jeszcze w wielu meczach.

All the matches I've missed this far!
Wszystkie te mecze mnie ominęły!

Whether it's round 1 or 2, nationals or Finals
Czy jest to runda 1 albo 2, narodowe albo finały

the one who'll win and be left standing on the court is me!
tym kto wygra i będzie stał na boisku, będę ja!

There's no such thing as a guaranteed loss! As long as you don't give up-


Not giving up is easier said than done!
Nie poddawanie się jest prostsze od przegrania!


It takes more than willpower to overcome a difference in size or experience.

ah they got it again!
ah, znów obronili!

But, man, that bouncy kid can move
Ale ten dzieciak potrafi

If only he got some height to him... Right, Suga-san?
Jeśli tylko byłby trochę wyższy... Prawda, Suga-san?

You got that right.
Masz rację.

And i'm sure 1 could be even better if he had a proper setter.
Jestem pewny, że #1 byłby lepszy, gdyby miał właściwego wystawiającego.

But he's doing a fantastic job of supporting his mish-mash team of newbies solo.
Chociaż świetnie sobie radzi wspierając swoją drużynę nowicjuszy.

In contrast, Kageyama is...
Porównując, Kageyama jest...

Faster!
Szybciej!

His tosses are as reckless as ever, huh...
Jego wystawy są jak zwykle lekkomyślne.

Why so serious?

So when exactly do you people plan on taking this serioulsy?
Kiedy zamierzacie wziąć to na serio?

Finals?
Finały?

He isn't taking advantage of the talented players around him
Nie bierze korzyści z otaczających go utalentowanych zawodników.

It's as if he's playing alone!
Jakby grał sam!

Ah, ah no!
Ah, ah nie!

Sweet. Another service ace!
Juhu! Kolejny as serwisowy!

It hasn't dropped yet!
Nie spadnie!

Why is he trying so hard..?
Dlaczego ciągle próbuje..?

because..
Ponieważ

we still haven't lost yet!
Nadal nie przegraliśmy!

Exactly.. it's so simple
Dokładnie... to bardzo proste

No matter how difficult it may be, there's only one reason we chase the ball:
Nieważne jak trudne to będzie, jest tylko jeden powód dla którego biegamy za piłką:

Because it hasn't touched the court yet!
Ponieważ nie dotknęła boiska!

No matter how great the disadvantage, there's only one reason we keep fighting:
Nieważne jak świetne są wady (?), jest tylko jeden powód, dla którego walczymy:

Because... we haven't lost yet!
Ponieważ... jeszcze nie przegraliśmy!

Kindaichi, block it!
Kindaichi, zablokuj to!

One touch!
Jeden dotyk!

YES!
TAK!!

Chase it until it's lost!
Goń to, zanim będzie stracone!

Match point
Punkt meczowy

It's do or die for Yukigaoka
Zrób to albo umrzyj dla Yukigaoka

Ooh, chance ball!
Ooh, ryzykowna piłka!

ah crap!
ah, zepsułem!

No, it's a toss miss!
Nie,  zła wystawa!

a miss-timed toss?

There's no one there...
Nikogo tu nie ma...

Or there wasn't
Albo nie było.

And yet in the blink of an eye...
W ciągu mrugnięcia oka

He was just there only a moment ago
Był tutaj jeszcze sekundę temu

we are supposed to have had a mark on him!

So why... WHY IS HE THERE?!
Więc dlaczego... DLACZEGO ON TU JEST?!

Seriously? He actually hit it!
Naprawdę?! On to uderzył!

That was a shock
To był szok

I can't believe he hit such a ridiculous toss!
Nie wierzę, że uderzył taką absurdalną wystawę!

Out..?
Aut..?

Unfortunately... the ball was out
Niestety... Piłka wyszła na aut

Game... Over
Gra... Skończona

his first and final game of middle school
Jego pierwsza i ostatnia gra w gimnazjum

With zero sets taken
Bez żadnego wygranego seta

lasted a mere 31 minutes in total
Trwała jedynie 31 minut

His name, as i later learned
Jego imię, które później usłyszałem

was Kageyama Tobio
Brzmiało Kageyama Tobio

The King of the Court
Król Boiska

You...!
TY...!

If you're the King...
Jeśli jesteś królem...

who rules the court
Który rządzi boiskiem

then i'll defeat you
pokonam cię

and be the one left standing on the court
i będę tym, który pozostanie na boisku

The only ones who get to stay on the court are the winners. The strong.
Osoby, które zostają na boisku są zwycięscami. Są silni.

If you want to stay on the court
Jeśli chcesz zostać na boisku

then get stronger!
stań się silniejszy!

I can't do this alone
Nie potrafię zrobić tego sam

I can't win alone
Nie mogę sam wygrać

Girl's volleyball team members even old ladies from the local neighborhood
Dziewczyny z drużyny siatkarskiej, starsze kobiety z okolicy

He practiced with anyone he could find
ćwiczył z każdym kogo znalazł

And then... his first year of high school
Potem... pierwszy rok w średniej szkole

spring
wiosna

He'd long ago decided where to go for high school
Dużo wcześniej zdecydował gdzie pójdzie do szkoły

Miyagi prefecture's Karasuno High School
Miyagi Liceum Karasuno!

flap flap flap caw caw caw

I'm finally here, Karasuno
W końcu tu jestem, Karasuno

the same school as the small giant
Szkoła Małego Giganta

i'm gonna practice my butt off now

and then that king who's probably going to some fancy-pants powerhouse school
wtedy król, który pewnie poszedł do jakiejś super szkoły

is going DOWN
Upadnie

or at least that was the plan!

WHAT ARE YOU DOING HERE?!
CO TY TUTAJ ROBISZ?!

Volleyball or haikyuu
Siatkówka lub Haikyuu

two teams hit a ball back and forth over a net cutting the court in half
dwie drużyny uderzają piłkę

you must not drop the ball or can you hold it
Musisz utrzymać piłkę w grze

it's a ball-based game focused on attacking and connecting throught three volleys

a tall, tall wall looms before me
Wysoki, wysoki mur wyłania się przede mną

i wonder what it looks like beyond it
Zastanawiam się co za nim jest

i wonder how the view seems
Zastanawiam się jak to wygląda

it's a view i'd never be able to see on my own.
To widok, którego nigdy w życiu nie widziałem

but i might be able to if i'm not alone!
Ale mogę to osiągnąć jeśli nie będę sam

the view from the top
Widok z góry...

WHAT ARE YOU DOING HERE?
CO TY TUTAJ ROBISZ?

You're from last year's game
Jesteś tym z tamtego roku...

Your name was
Twoje imię to..

no clue
Nie mam pojęcia

m-my name is Hinata Shouyou and you'd better remember it
N-nazywam się Hinata Shouyou, lepiej żebyś je zapamiętał

i remember you just fine!
Dobrze cię pamiętam!

shit-for-ability

DON'T MAKE FUN OF ME
NIE ŻARTUJ ZE MNIE

I mean, yeah, you slaughtered us
Z latwością nas pokonałeś

but i don't plan on losing again
Ale nie mam zamiaru znów przegrać

or at least that's what i told myself when i enrolled here
Powiedziałem (?) to sobie, gdy się tu zapisywałem

but i can't beat you when we're on the same team! What are you doing here?!
Ale nie mogę cię pokonać, kiedy jesteśmy w tej samej drużynie! Co ty tutaj robisz?!

i applied to one of the best schools  in the prefecture
Złożyłem podanie do najlepszej szkoły w  prefekturze

and got rejected
i zostałem odrzucony

huh? Rejected? even though you're the king of the court?
Co? Odrzucony? Nawet jeśli jesteś Królem Boiska?

Hey
Hej

don;t
Nie

call me that
Nazywaj mnie tak

NARITAA! NARITA!!!

Oh, Narita!

I'm not Narita
Nie jestem Narita

Who'da thunk it? Kitagawa Daiichi's setter, on our team
Kto by pomyślał? Rozgrywający Kitagawy Daiichi w naszej drużynie...

Hello
Witam

The official jerseys of Karasuno volleyball Club
Oficjalna koszulka Siatkarskiego Klubu Karasuno

I really have made it to Karasuno
Naprawdę znalazłem się w Karasuno

 You're the shrimp in the #1 uniform!
Jesteś tym kurduplem w stroju z #1

Hi there
Cześć

Wow, so the both of you came to Karasuno?
Łał, więc oboje przyszliście do Karasuno?

We caught your match against each other last year
Przyszliśmy zobaczyć wasz mecz zeszłego roku

You've got some jump on you
świetnie skakałeś

THANKS
Dzięki

Buuut
Aleee

Haven't grown much, huh?
Wcale nie urosłeś, co?

True, i haven't grown much since then
Niewiele urosłem

but even though i'm small, i can still jump!
ale nawet jeśli jestem niski, wciąż potrafię skakać!

I'm gonna be Karasuno ace!
Zostanę asem Karasuno!

Claiming you're gonna be our new ace right outta the gate?
Twierdzisz, że zostaniesz naszym nowych asem

YUP! I'm gonna do my best
TAK! Zrobię co w mojej mocy

You've sure got some balls to say that
Musisz ..... żeby to powiedzieć

aww, c'mon it's nice to be ambitious
Aww, to dobrze, że jest ambitny

So i take it
Więc zrobię to

youre claim you'll become the ace means you've improved right?
Twierdzenie, że zostaniesz asem sugeruje, że się poprawiłeś?

If you've been dicking around you'll waste another three years

What was that?
Co jest?

I did my best to-
Zrobię co w mojej mocy-

Your 'best' led to that crushing defeat
Twoja 'moc' doprowadzi do porażki

You two do realize you're no longer enemies right?
Wy dwoje nie jesteście już dłużej wrogami, okej?

Accept that you;re teammates now-
Zaakceptujcie to, że jesteście teraz kolegami z drużyny-

All right! Play me!
Dobra! Zagraj ze mną!

Why you little- Daichi-san was still talking
Dlaczego, ty mały- Daichi-san wciąż mówił

I had a lot of people help me practice!
Wiele osób pomagało mi ćwiczyć!

I'm not the same player i was last year
Nie jestem tym samym zawodnikiem, którym byłem rok temu

Not the same, huh?
Nie jesteś tym samym, co?

Well, i'm not the same as before either
Więc ja też nie jestem taki sam jak byłem

Hey now
Hej teraz

Come on, you two
No dalej, wy dwoje

Don't get carried away
Nie dajcie się ponieść

Serve the ball
Zaserwuj

I'll take anything you throw at me
Odbiorę wszystko co zaserwujesz

Hey, you little
Hej ty mały

A jump serve?
serw z wyskoku?

Last year he just did regular serves
Rok temu serwował normalnie

i dunno if even i could've handled that
Nie wiem czy kiedykolwiek poradziłbym sobie z tym

How is that any different from last year?
Co się zmieniło od tamtego roku?

One more!
Jeszcze raz!

Hey!
Hej!

What a qiuck response
Co za szybka reakcja

14 lutego 2016

Rozdział 02: Spotkałem zimnego anioła.

Gwar, rozmowy, śmiech i przyjacielskie nastawienie. Tym emanowała ludność wioski zebrana na targowisku, które zmieniło się w miejsce urządzanego festiwalu. Mieszkańcy, zamiast pracować jak na co dzień, dosiadali się do swoich sąsiadów, bądź też innych znajomych i tworzyli jedną wielką rodzinę. Dzieci w tradycyjnych yukatach biegały wokół stolików, bawiąc się i goniąc szczeniaka, który radośnie merdał ogonem. w powietrzu unosił się zapach pysznych grillowanych kiełbasek oraz innych smakołyków przygotowanych specjalnie na tę okazję. Słońce chyliło się ku zachodowi, tworząc delikatny nastrój. Modzi zakochani wymykali się swoim rodzicom i pędzili na polanę, gdyż jak głosiła legenda, jeśli para spędzi tam księżycową noc, wypadającą w Festiwal Kwitnącej Wiśni, ich miłość będzie tak silna, że nawet po śmierci będą razem. Oczywiście mało osób w to wierzyło, ale zawsze była to jakaś atrakcja.
Pewien młody mężczyzna o imieniu Suho, wstał ze swojego miejsca, prosząc o kolejny kufel piwa. Uderzył pięścią w stół i powoli zmierzył wszystkich siedzących wzrokiem. Gdy upewnił się, że wszyscy zwrócili na niego uwagę, westchnął z poważną miną.
-Słuchajcie, przyjaciele. Dzisiejszego ranka zauważyłem widmową kulę - przerwały mu chichoty zgromadzonych, które uciszył machnięciem ręki. -Mówię wam, to był prawdziwy posłaniec Lucyfera. Sam na początku nie wierzyłem, że coś takiego znajdowało się naprzeciw mnie. Już chciałem podejść i dotknąć tego czegoś, ale zaczęło wydawać dziwne jęki i krzyki. Zanim dobyłem mojego miecza, coś zaczęło się wyłaniać z kuli. Najpierw wyszła blada ręka, potem noga, aż w końcu wypluła całe ciało. To był chłopiec, gdzieś osiemnastoletni z zakrwawionym ubraniem i krwistymi oczami. Spojrzał na mnie.
-Haha, dobre rzeczy opowiadacie, mości panie. Pewno tak się wystraszyliście, żeście uciekli, co? A może zaczęliście walczyć z dzieciakiem? Pewno okazał się demonem, którego rycersko zwyciężyliście...
-Stul dziób i słuchaj. to nie są żarty. On wciąż gdzieś tu jest, a instynkt podpowiada mi, że to nic dobrego nie znaczy. Gdy na mnie spojrzał, jego rany zaczęły się jakimś dziwnym sposobem zasklepiać. Chwilę potem odwrócił ode mnie wzrok i odszedł, a ja straciłem przytomność. Kiedy się obudziłem, na moim ramieniu widniał ten oto znak.
Suho podwinął rękaw, ukazując wszystkim swoją nagą i czystą skórę. Ludzie wybuchnęli śmiechem, poklepując go po ramieniu i gratulując mu wspaniałej wyobraźni. Mężczyźni zaczęli przekomarzać się z upokorzonym, robiąc z niego jeszcze większe pośmiewisko. Nikt podczas tej sielankowej chwili nie zauważył przechodzącej niedaleko postaci z nasuniętym na twarz kapturem.
Był to młody chłopak, wyglądający na odrobinę zagubionego. W dłoni ściskał jakąś kartkę, bardzo dla niego ważną. Za rogiem zrzucił z siebie płaszcz, odkrywając swoje potargane ubrania i brudne blond włosy. Pstryknięciem palcami doprowadził się do ładu. Na jego ciele pojawiły się nowe, czyste i wyprasowane ubrania, a z twarzy zniknął brud. Zakręciło mu się w głowie, przez co oparł się plecami o ścianę.
-Cholera, wciąż zużywam energię na bezsensowne rzeczy - wyjęczał. Ruszył w stronę stoiska z lampionami. Zbliżała się godzina, w której wszyscy udawali się nad rzekę i puszczali zapalone lampiony, Luhan z przyzwyczajenia także chciał to zrobić. tak dawno nie miał okazji na choć odrobinę rozrywki. Ostatnie kilka lat spędził na ciągłym uciekaniu przed niewiadomym. tym razem nikt go nie gonił, więc miał chwilę dla siebie. Uśmiechnął się czarująco do sprzedawczyni i szepnął kilka słówek, które sprawiły, że oddała mu lampion za darmo.
Wmieszał się w wesoły tłum, udający się nad rzekę. Stanął na uboczu i nie zwracając na siebie niczyjej uwagi, zaczął cicho odliczać z innymi. Cztery... Trzy... Dwa... Jeden! Uniósł wysoko lampion, puścił i obserwował jak delikatny podmuch wiatru spycha go w bok. Uśmiechnął się melancholijnie. Ostatni raz robił to z Jonginem, a teraz jedyne co pozostało mu po przyjacielu to kartka i wspomnienia. Wspiął się na niewielkie wzgórze, rozglądając wokół. Był wolny, choć wcale taki się nie czuł. Na jakiś czas Kai zdołał powstrzymać ataki na jego osobę, chroniąc go tak, jak to przysiągł na początku ich znajomości.
Chłopak wyciągnął z kieszeni kartkę, którą dał mu przyjaciel. Spojrzał na widniejącą na niej twarz i przeklął w myślach. Jak miał znaleźć kogoś, kogo nie znał, mając tylko jego zdjęcie i list, który musiał mu przekazać? Nawet nie wiedział, gdzie miał zacząć. To było takie frustrujące. Gdyby zebrał więcej energii, mógłby spróbować odszukać go dzięki zdjęciu, ale nie chciał kraść jej bezbronnym mieszkańcom. Nawet w najbardziej beznadziejnej sytuacji nie mógł się do tego zmusić. To było poza granicami jego moralności.
Rozłożył się na trawie i spojrzał w gwieździste niebo. Nie zauważył nawet kiedy słońce zdążyło całkowicie zajść. Zamknął oczy, oddając się w objęcia Morfeusza. Nie obchodziło go to, co pomyślą sobie ludzie z wioski. Wystarczy, że ominą go szerokim łukiem. Złodziejami także się nie przejmował. Mimo wszystko nie miał przy sobie nic na tyle wartościowego, by można było na tym zarobić. to był dla mnie zbyt długi dzień i chciał, by jak najszybciej nadeszło lepsze jutro.

Księżyc w pełni był ulubionym widokiem Tao. W dzieciństwie mama opowiadała mu, że na tym białym rogaliku żyje wiele szczęśliwych duchów wraz ze swoją królową. Gdy nadchodzi pełnia, duszki przebierają się za ludzi i bawią w ludzki festiwal, a ich władczyni tańczy z najzdolniejszym wybrankiem na środku polany. W dzień obserwują niezwykłe dla nich ludzkie rzeczy, które starają się naśladować. Kiedyś matce wymsknęło się, że jeden z duszków uciekł od królowej i schował się pod jej łóżkiem. Oczywiście nie uwierzył jej, choć do teraz, bardziej z przyzwyczajenia, co noc zagląda pod łóżko w poszukiwaniu takiego włamywacza.
Chłopak idealnie maskował się w ciemności, jedynie jego bladozielone oczy, które łatwo było pomylić z kocimi, odcinały się na czerni nocy. Poszukiwał, hm, upitych mężczyzn, którzy akurat wracali do domu i których mógłby łatwo ograbić z pieniędzy, jakich nie wydali na alkohol. O Zitao wszyscy wiedzieli tyle: biedny oszust, nie wstydzący się okraść niepełnosprawnego. Dla niego to było normalne. Po śmierci samotnie wychowującej go matki trafił do sierocińca, gdzie musiał nauczyć się sprytnie kłamać i kraść, by przeżyć. Co więcej nauczył się tam pierwszych ciosów, których używał do dziś, co prawda tylko w ostateczności.
Huang wędrował po wsi odrobinę zniechęcony, gdyż tej nocy szczęście mu nie sprzyjało. Nie znalazł nikogo ciekawego, jedynie minął wymiotującego starca, do którego wolał się nie zbliżać, by się nie ubrudzić. Afe, jedyne co go powstrzymywało, to możliwość otarcia się z obrzydliwymi rzeczami. Przecież nie był aż tak zdesperowany.
Gdyby nie to, że  dobrze widział w ciemnościach, pewnie przeoczyłby niewielką postać leżącą na wzgórzu. W głębi duszy zapiszczał z zadowolenia. Nieważne czy nieżywy, oby miał coś, co przyniesie dochód! Wujek Tao nie pogardzi żadnymi kosztownościami.
Z bliska wydawało mu się, że to jakiś porzucony dzieciak, chociaż nawet takiemu nie odpuści. Po ubraniach wywnioskował, że mógł być z zamożnej rodziny, a co za tym idzie, nawet jeśli nie znajdzie przy nim niczego ciekawego, może zdobyć niezłą kasę za okup. Już miał przed oczami tę górę pieniędzy, jaka na niego czekała. Zaczął od kieszeni w płaszczu, obmacał je lekko poklepując. Wyczuł jakieś kartki papieru, które spróbował wyciągnąć, ale przeszkodził mu uścisk na ręce. Otworzył szeroko oczy, czyżby został przyłapany?
-Jongin...? - cichy szept wydobył się z na wpół śpiącego blondyna. Chłopak podniósł się do siadu, przetarł oczy i zmarszczył brwi. Przez kilka sekund miał wyraz lekkiego zawodu. - Jesteś złą zjawą?
Tao wyszarpnął rękę z uścisku i kopnięciem sprowadził go z powrotem do leżenia. Luhan uderzył głową w ziemię, co na chwilę go zamroczyło.
-Nie wiem skąd GO znasz, ale zapomnę, że wypowiedziałeś imię zdrajcy, jeśli to co trzymam w dłoni okaże się cenne - wymamrotał, niedbale rozkładając papier. Z niedowierzaniem spojrzał na twarz widniejącą na zdjęciu. -Niemożliwe. To już nie jest tylko dziwne, ale i trochę zabawne. Przyszedłeś odrobinę namieszać, co? Zaprowadzę cię do niego - wskazał na kartkę. - Mam nadzieję, że trochę rozkręcisz naszą bandę.
Luhan przekrzywił głowę w bok, ledwo kontaktując. Nieznajomy nadal coś do niego mówił, ale do blondyna nic nie docierało. Coś było nie tak. Jego zasoby energii zbyt szybko się skurczyły. Jakim cudem nie zauważył wcześniej, że jest niestabilny? Był jak naczynie z dziurami, wszystko przez niego przelatywało. Dlaczego nie mógł zatrzymać choć jednej wiązki energii?
Huang zauważył, że blondyn, którym swoją drogą zrobił się zainteresowany, nie reagował na żadne jego słowa. Pomachał mu ręką przed oczami, ale on nadal wpatrywał się w jeden martwy punkt. Na początku nie zrozumiał o co chodzi, ale wkrótce przypomniał sobie, że niektórzy ludzie nie byli odporni na fuyoku ze zbyt dużą energią życiową, potrafiącą pożreć tę mniejszą. Czyżby on był takim typem człowieka? Że też musiał trafić na takiego problematycznego chłopaka, eh.

Xiao obudziły ciepłe promienie słoneczne, padające na jego twarz. Przetarł oczy i lekko się przeciągnął. Naprawdę dobrze mu się spało. O łóżko, w którym spał, był oparty drobny chłopak. Jego ciemne, niemal czarne włosy delikatnie okalały okrągłą twarz, więc Luhan nie mógł stwierdzić, czy nieznajomy spał czy też nie. Wyciągnął rękę, by delikatnie go szturchnąć, ale zatrzymał ją tuż przed jego twarzą, gdyż oczy chłopca były szeroko otwarte i odrobinę bojaźliwie wpatrywały się w Lu.
-Och - wyjąkał, otwierając swojego duże oczy jeszcze szerzej, chociaż wydawało się to niemożliwe. -Przyprowadzę Sehuna skoro już się obudziłeś.
Blondyn zmarszczył brwi i chciał spytać kim wspomniany mężczyzna jest, jednakże sylwetka drobnego chłopca zdążyła już zniknąć za drzwiami. Han zaczął się rozglądać po pomieszczeniu, by zająć czymś myśli. Pokój nie był zbyt duży. W jego rogu była mała szafa, zapewne z ubraniami. Nad łóżkiem wisiały zdjęcia. Jedno szczególnie przyciągnęło jego uwagę. Znajdował się na nim Jongin, ubrany w tradycyjny japoński strój i trzymający w dłoni sztuczne ognie. Obok niego stał wyższy mężczyzna, bardzo podobny do jego przyjaciela. Trzymał Kai'a za ramię i szeroko się uśmiechał, wskazując mu coś poza kadrem.
Luhan przejechał palcem po ramce, dotknął podobizny Jongin'a i uśmiechnął się z tęsknotą. Choć od ich ostatniego spotkania minęła zaledwie niecała doba, to i tak zdawało się całą wiecznością. Świadomość, że nigdy więcej się już nie zobaczą tylko pogarszała sprawę. Dlatego Xiao oderwał dłoń od zdjęcia i przyjrzał się swoim palcom. Były całe z kurzu, najwidoczniej nikt nie używał tego pomieszczenia od długiego czasu. Nagłe chrząknięcie sprawiło, że podskoczył.
-Jeśli już skończyłeś naruszać moją prywatność, mógłbyś wyjaśnić mi, co ma znaczyć twoja obecność?