sound

11 października 2015

10/?

Zdenerwowany Luhan szybkim krokiem przemierzał puste korytarze szkoły, w której był po raz pierwszy. Nie wiedział, że bycie nowym uczniem jest takie trudne. Jeszcze raz spojrzał na plan lekcji, który dostał kilka minut temu od miłej pani sekretarki. Niestety nie miał kto go oprowadzić po szkole, ponieważ lekcje już dawno się zaczęły, przez co musiał zdać się na własne szczęście i poszukać odpowiedniej klasy sam. Xiao nie znał standardów żadnej szkoły, albowiem do takowej nie chodził. Nie wiedział czego ma się spodziewać, więc zanim odnalazł salę, w której powinien zjawić się już dawno temu minęło sporo czasu. Blondyn przygotowywał w myślach przeprosiny dla nauczyciela i już miał chwytać za klamkę by otworzyć drzwi, ale te same z siebie to zrobiły. Przy okazji uderzając go mocno w brzuch. Wydał z siebie głośne, mało męskie piśnięcie zaskoczenia oraz bólu, upuszczając książki i kartki, które trzymał.
-Kurwa! - przeklął sprawca całego tego zajścia. Kucnął przy Lu i badawczo mu się przyglądał. -Wszystko w porządku?
Chłopak kiwnął potakująco głową, ale nagłe mdłości sprawiły, że zaraz pokręcił przecząco.
-Chcesz iść do pielęgniarki? - Hana na sam dźwięk tego słowa przeszły ciarki i znów zaprzeczył powoli podnosząc się z klęczek. Oparł się plecami o ścianę by poczekać, aż przestanie mu się kręcić w głowie. To uderzenie było naprawdę silne, zastanawiał się czy ten chłopak chociaż trochę myślał.
-Już... - zrobił przerwę na głęboki oddech. -Już mi lepiej, na-naprawdę.
-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz