sound

11 października 2015

16/?

Luhan do tej pory jakoś dawał sobie radę z ogarnięciem grafiku. Zrobił to, co musiał, po czym miał jakiś czas na odpoczynek. Taki stan rzeczy bardzo mu odpowiadał, choć bywał czasem zmęczony. Starał się, ale gdy exo stało się popularniejsze, samo staranie nie wystarczało.
Chłopak był cholernie zły na siebie, ponieważ tylko on miał problemy z nadążaniem za resztą. Przy każdym treningu towarzyszyły mu pobłażliwe spojrzenia pozostałych członków. Nie chciał, żeby tak na niego patrzyli. Powinni widzieć w nim równego sobie. Irytowało go opanowywanie nowych ruchów, które za nic nie chciały z nim współpracować. Stał się zgryźliwy. Wszystko przez frustrację wywieraną na nim.
Luhan jak codzień został dłużej w sali treningowej, by trochę poćwiczyć i pokazać innym, że jeszcze się nie wypalił. Wszystko szło mu dobrze, gdyby nie potknąłby się byłoby wręcz idealnie. Ale nie! On zawsze musi coś spaprać!
-Cholera... - warknął do siebie i spróbował wstać. Paraliżujący ból w kostce sprawił, że jednak został na miejscu. -Kurwa!
Z bezsilności zaczęły zbierać mu się łzy pod powiekami

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz