Pakowałem wszystkie rzeczy osobiste, które miałem w pokoju. Wszytkie ubrania poskładałem starannie w kostkę i wrzuciłem do walizki. Zapatrzyłem się na misia, z którym od dzieciństwa się nie rozstawałem. Czy mogę go również wziąć do internatu? Mimo tego, iż wiedziałem, że z pewnością mnie wyśmieją spakowałem go. Tak, mam prawie osiemnaście lat i nadal śpię z wypchanym pluszakiem. Nie byle jakim. Mianowicie nazwałem go Sew, miał mięciutkie różowe futerko, które uwielbiałem gładzić gdy byłem zdenerwowany i niebieskie oczy zrobione z guzików. Kiedyś zakładałem mu spodnie dla małych dzieci, ponieważ myślałem, że jest do mnie bardzo podobny, a ja nie chciałbym chodzić nago. Ale w końcu zrezygnowałem z tego nawyku, bo troszeczkę wydoroślałem. Tylko troszeczkę.
Omiotłem spojrzeniem całe pomieszczenie, chcąc sprawdzić czy aby na pewno wszystko spakowałem. Poczułem żal. Musiałem zostawić to miejsce na długi czas, a przeżyłem tutaj całe swoje życie.
Omiotłem spojrzeniem całe pomieszczenie, chcąc sprawdzić czy aby na pewno wszystko spakowałem. Poczułem żal. Musiałem zostawić to miejsce na długi czas, a przeżyłem tutaj całe swoje życie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz