sound

11 października 2015

Accept it, little boy - część 1.

 -Przepraszam, ale nie możemy się już spotykać.
  Jedno, proste zdanie sprawia, że moje serce rozsypuje się na milion kawałków. Leżą na ziemi, bezbronne. Czekają, aż ktoś je zauważy i pomoże skleić w całość. Lecz znowu nikt nie przychodzi, a one biedne czują ogromny ból. Może powinny się do tego przyzwyczaić?
 -D-Dlaczego? - pytam, choć wiem jakie będą następne wypowiedziane słowa. Choć wiem, że nie powinienem tego robić, bo naruszy to moją dopiero co odbudowaną samoocenę.
 -Myślałam, że jesteś normalny, ale Ty jesteś dziwny. Walnięty. - Kolejne poszarpane odłamki szkła wbijają się w moje ciało, raniąc je do krwi. -Powinnam była posłuchać ostrzeżeń, ale miałam nadzieję, że ze mną będzie inaczej. Że jeśli będziemy razem stanę się dla ciebie tak ważna, że będziesz skłonny się zmienić.
  Bez słowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz